• Wpisów:194
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:35
  • Licznik odwiedzin:26 279 / 2532 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
I znowu parę tworów

Zachęcam do polubienia na fb- tam moje nowe prace zamieszczane są regularnie no i oczywiście jest ich znacznie więcej

https://www.facebook.com/LilBizuteriaRecznieRobiona

Przykładowe:



 

 
Wieki całe mnie nie było... Lecz wracam z czymś nowym (przynajmniej u mnie).
Zakochałam się w bransoletkach, a dokładniej w ich robieniu
W sklepach zawsze marudziłam, że coś mi w danej ozdóbce nie pasuje, a teraz mogę sama je tworzyć dla siebie, znajomych i indywidualnych klientów
Jeżeli coś się Wam spodoba- piszcie
Wszystkie szczegóły chętnie przekaże poprzez priv
Polecam serdecznie
-------------------------------------------------
Bransoletki robione są z elementów posrebrzanych, metalowych oraz miedzianych
Rozmiary są bardzo uniwersalne- pasują dla pań mających obwód nadgarstka 15-17cm
-------------------------------------------------
1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.
 

 
Hej dziewczyny!
Miałyście może ostatnio styczność z caviar manicure?





Zastanawiam się czy może być do niego używany zwykły bulion. Czyli takie coś:



Chciałam coś takiego wprowadzić do salonu, jako nowość, ale z 2 strony nie chce kupować specjalnie pudełeczka z 2 butelkami: kuleczki i lakier za ok.100zł (bo jak dla mnie to jest przesada). A bulionów mam masę w kuferku
  • awatar pieprzivanillia: ja mam tego pelno w domu , powiedz prosze jak to zrobic bo na lakier to chyba raczej nie bedzie trwałe , czy to musi byc na zel pod lampe ?
  • awatar antithesis: wspaniały efekt tylko pewnie średnio trwałe. Ale na imprezę w sam raz ;D
  • awatar urodowapasjonatka: wow ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Chyba mam jakiś przesyt Pingera.
Wszędzie jest tak naprawdę to samo- kosmetyki, kosmetyki i jeszcze raz kosmetyki, mała reklama firmy dla której ktoś pracuje, kosmetyki...
Nie, mam dość. Muszę sobie zrobić przerwę i wpaść z powrotem w szał pingerosława.
Dlatego przepraszam, ale nie będę pewnie zbytnio niczego komentować. Zresztą u mnie w życiu dzieje się tyle, że mogłabym książki pisać, wiec mam co robić.
 

 
Żeby mnie dobić (bo gówniana strona z zakupami grupowymi to mało), to teraz Ikea...
Bardzo lubię Ikeę i zawsze się pozytywnie o niej wypowiadałam. Szczególnie też jeżeli chodzi o opiekę nad klientem, do teraz.
Kupiłam szafkę. Zapłaciłam, okazało się, że się skończyły- ale miły pan poinformował mnie, że w ciągu tygodnia zostanie przywieziona pod moje drzwi cewka nówka z innego sklepu.
Pierwszy telefon wykonałam (ja- nie Ikea!!!) po 10 dniach- mam czekać, uzbroić się w cierpliwość, bo następna miła pani nie była mi wstanie powiedzieć co i jak.
Po kolejnych paru dniach, kiedy zadzwoniłam dowiedziałam się, że szafki nie będzie i mogę sobie przyjechać po pieniądze jak chce...
No do cholery jasnej!!!
To ja tu k***wa płacę im siano (nie takie małe), a oni mnie mają w dupie, bo to siano już mają!!!
Napisałam skargę i teraz mam nadzieje, że chociaż usłyszę cholerne "przepraszamy", bo na więcej liczyć najwyraźniej nie mogę.
 

 
Wiecie czego nie lubię?
Kiedy ludzie bardzo dużo Wam obiecują, a kiedy przychodzi co do czego to oczywiście nic nie zostaje spełnione...
Chciałam współpracować z jedną z firm zakupów grupowych. Wszystko ładnie, pięknie- abym tylko podpisała umowę, ale jak doszło di wyświetlenia oferty, to zakładam, że wszystkie typy "znajomości" ruszyły i moja oferta spadła na szary koniec kolejki.
Teraz nawet jest tak ciekawie, że tekst który miał zostać wyświetlony z moją ofertą jest na ofercie salonu, który jakimś cudem dał niemalże identyczną ofertę tylko o parę złotych niższą...
Pisałam już, że te oferty są razem na ich stronie.
Jak dla mnie masakra.
Dawno nie pracowałam z tak nierzetelną firmą, która za nic ma swoich klientów i jakby nie patrze dostarczycieli ofert (dzięki którym się utrzymują).


----
hahahhah... sama nie wie może ktoś czyta te wpisy bo właśnie usunęli ofertę tamtego salonu i został tylko mój... ŻAL!!!
 

 
Czytam Wasze wpisy codziennie (nawet częściej niż raz), ale sama nie mam w ogóle wany...
Może później, może na coś wpadnę.
Na razie czekam na wrzesień bo z tym miesiącem szykuje się dużo zmian w moim salonie. Pożyjemy, zobaczymy
 

 
Znalazłam na Kimono coś ciekawego.

Cosie poprawiające kształt nosa.
Podobno działają też cuda z bólami głowy...

W Japonii (bo gdzież by indziej) jest to już hit





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj makijażyk dla Was, chociaż za każdym razem kiedy robię zdjęcia jestem podłamana efektem, ze względu na kolory, które nigdy nie wychodzą tak jakbym chciała....
Może kiedyś dorobię się porządnego aparatu i wtedy moje zdjęcia będą biły jaskrawością kolorów
Na ten czas "TO" musi wystarczyć




Lecę do pracy- miłego dnia wszystkim życzę (sobie zresztą też)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wiecie czego nie lubię?
Jak klienci spóźniają się 15 min i nie powiedzą nawet głupiego "przepraszam".
A innym razem jak ten sam klient przyjdzie i będzie musiał poczekać z 10-15 min w poczekalni (z kawką, muzyką, gazetami), -bo inny się spóźnił- to usłyszę później, że on nie ma tyle czasu, że był na konkretną godzinę umówiony...
No cholera jasna- rozumiem, że każdemu może coś wypaść (normalna sprawa) ale to działa w 2 strony. Albo jesteśmy wyrozumiali albo spieprzaj dziadu!!!
To na tyle z narzekania
A jak Wam minął dzień ??
  • awatar pat18s: oj święta prawda .... :) mój dzisiejszy dzień był strasznie nudny ... padał deszcz, było zimno ..... oby jutro było lepiej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Podczas wczorajszego grania w Dia, słyszałam co jakiś czas bzyczenie- szuranie i inne tego typu odgłosy i od czasu do czasu (gdy dźwięki były bardziej natarczywe) patrzyłam gniewnie w kierunku lampy, aby zbesztać wzrokiem jakiegoś niechcianego nowego współlokatora, który zachęcony światłem postanowił się wprosić.
Jednak na niczym mój wzrok nie mógł spocząć ponieważ im dłużej wyszukiwałam "kolegi" tym bardziej byłam oślepiana przez moc mojej żarówki.
Po paru chwilach bliżej niezidentyfikowane odgłosy chrobotania usłyszałam nad głową. I już podnosząc głowę myślę sobie- "o nie kolego, won z mojego pokoju... Mam cię dość!" zdałam sobie sprawę, że mam do czynienia nie tyle z małym upierdliwym nocnym motylkiem- ćmą tak zwaną, lecz z byczym, chodzącym, od czasu do czasu skaczącym pasikonikiem, który jakby nigdy nic szedł sobie po ścianie.
I ten oto stwór (bo inaczej nazwać tego nie można) przeraził mnie (ok. godz.23) tak mocno, że z kwiko-krzykiem pognałam do pokoju obok w poszukiwaniu męża- poskramiacza fuj fuji.
Po skrócie wytłumaczyłam mu (jak już przestałam skakać na 1 nodze, bo wydawało mi się, że po mnie wszystko chodzi- wchodzi) gdzie to coś się znajduje.
Mój M. dzielnie, hardo wszedł do pokoju, zamknął za sobą drzwi abym nie dostała palpitacji na widok "nowego kolegi" (chociaż ja już dawno byłam w łazience, aby na wszelki wypadek zamknąć mu przed nosem- czółkami drzwi). I tak jak wszedł, tak wyszedł zamykając za sobą drzwi mówiąc- "to lata, skacze i ja czegoś tak wielkiego jeszcze nie widziałem".
Najważniejsze jednak było pozbycie się tego czegoś z domu, więc po paru słowach otuchy i daniu pudła po butach aby miał gdzie złapać potwora, M. wszedł z powrotem w paszczę lwa.
Po paru kwikach, krzykach, jednej ucieczce pasikonia (bo konik to kurcze nie był) i przechadzce po rękach M. monstrum zostało łapane w karton i zrzucone z balkonu...
Takim oto sposobem spaliśmy przy zamkniętych oknach w całym domu, bo uraz pozostał, i nawet mój Kochany M. nie negował zamykania szczelnie okien
---------
Jak ktoś dotrwał do końca to podziwiam ^^
  • awatar aGaaatKa: Ja kiedyś przez dwa dni do pokoju nie wchodziłam, jak mnie ten potwór nawiedził ! :D
  • awatar paaula21: :D dotrwalam i sie boje takich pasikoni. Wydaje mi sie ze zaraz mnie ugryzie!! bleeee ostatnio sie na takiego natknelama zbierajac maliny. JUz wiecej tam nie chadzam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znalazłam jako nowość ostatnio- ktoś coś wie, ktoś używa??
  • awatar Lil^^: no to będę czekać aż się pojawi w sklepach....
  • awatar missingdream: też o tym czytałam i pytałam na blogu, ale chwilowo chyba dopiero rusza ze sprzedażą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No tak- co ja mogę robić we wtorkowy wieczór...

Diablo 3


+

Milka


+

(jak Milka się skończy) to ANDRUTY (jestem od nich totalnie uzależniona)


+

No i coś bez czego nie warto do niczego w ogóle siadać- Desperados


=
baaaardzo szczęśliwa ja
  • awatar Fiolka86: Właśnie mi przypomniałaś, że miałam zobaczyć aukcje na D3 :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Moja cudna mama przywiozła mi chorizo z Anglii (tam jest zdecydowanie tańsze) i dzięki temu mogłam zrobić mojego i męża i mój ulubiony obiad
Spaghetti z chorizo
(teraz tylko czekam na come back moje M. i łączymy składniki )
 

 
Polecam i jeszcze raz polecam.
Niech nasze społeczeństwo będzie pozytywnie stymulowane do czytania
Jak tylko umiecie czytać, macie trochę czasu o chęci zapraszam do wzięcia udziału
 

 
Mój faworyt- jak ja sobie dawałam radę bez niego przez cały poprzedni czas?? Tego nie wiem
Ale wiem jedno- od jakiegoś czasu to mój niezbędnik w kosmetyczce


----
edit:
ponieważ ja wcześniej używałam do różu TYLKO skośne pędzelki a tu takie zaskoczenie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wracając do pędzli Bobbi Brown.
Zrobiłam zdjęcia i chętnie je Wam pokażę, a o jakości nie będę jeszcze pisać, bo używałam jak na razie AŻ 2 pędzli... Czas pokaże co to za cudo.

Do czego mogę się od razu przyczepić to opakowanie- czyli ten czerwony organizer. Sam w sobie jest ładny, elegancki i bardzo mały jak na taką ilość pędzli- ale liczyłam na to, że w środku pędzle będą miały więcej miejsca, oraz będą lepiej zabezpieczone.
Bo kiedy je dostałam oczywiście były w folii itp. ale teraz kiedy tarmoszę tą kosmetyczką na lewo i prawo widzę, że parę włosów od pędzli ma już dość...

Same zobaczcie:




Jak widać, one naprawdę mają tam ciasno... A znając siebie i moje przepastne torebki to będą tam latać jak ta lala

A teraz same pędzelki:
















A teraz grupowe:






Nie robiłam bardziej szczegółowych zdjęć, bo według mnie to nie ma sensu. Dopiero podczas użytkowania zobaczę czy wszystkie mi odpowiadają i czy mają włosie jeszcze na swoim miejscu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj doszły pędzelki- cieszę się strasznie, bo trochę się za nimi naczekałam

Zdjątka zrobię później bo teraz- do pracy rodacy
 

 
Czy wiecie może co sobie sprawiłam
Coś na co dłuuuugo się czaiłam

Moja radość nie zna granic- teraz tylko czekać na kuriera

(zdjęcie z netu- zrobię swoje fotki jak przyjdą maleństwa )


Jak mało potrzeba aby kobieta była tak szczęśliwa (oczywiście nie licząc Diablo 3 )
  • awatar Tęcza: Wow ale zestaw! Nieźle się musiałaś wykosztować :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zostałam otagowana przez nataliam777.pinger.pl- dziękuję

A oto pytania:
1. Czego nie chciałabyś usłyszeć od mężczyzny na pierwszej randce?
2. Na wakacje pojechałabyś do zabytkowej Pragi czy raczej na zielony Cypr?
3. Jaką kuchnię preferujesz?
4. Kosmetyk bez którego nie wyobrażasz sobie życia?
5. Jaką cechę w sobie cenisz najbardziej?
6. Czy masz jakieś kompleksy?
7. Co dla Ciebie w życiu jest najważniejsze?
8. Jakiej muzyki lubisz słuchać?
9. Domatorka czy turystka?
10. Lubisz oglądać siebie na zdjęciach?
11. Czy powiedziałabyś swojej przyjaciółce, że jej mężczyzna ją zdradza?

odp.1
zapewne nie chciałabym słuchać o byłej i jak to jestem bądź nie do niej podobna

odp.2
zabytkowa Praga- zaliczona więc zdecydowanie (jak na nygusa przystało) wybieram cudny Cypr

odp.3
włoska i jeszcze raz włoska

odp.4
zdecydowanie pomadki ochronne- w duuużych ilościach

odp.5
szczerość

odp.6
omg jak każda kobieta mam ich sporo, ale rozpisywać się nie będę bo jeszcze ktoś t oczyta i później będzie zwracał większą uwagę

odp.7
rodzina (ale za nią jest już praca, a raczej mój pracoholizm- no niestety)

odp.8
głownie rock ale nie będę gardziła innymi kawałkami- jeżeli tylko wpadną mi w ucho no i oczywiście uwielbiam tzw. pościelówy

odp.9
zdecydowanie i coś czuję, że to się nie zmieni- domatorka

odp.10
omg x2- to się wiąże z poprzednim pytaniem o kompleksy, więc raczej nie jest to moje ulubione zajęcie

odp.11
ciężka sprawa- wszystko zależy od sytuacji. Czasami lepiej się nie wpierniczać butami w czyjeś życie, a czasami trzeba delikatnie (bądź dosyć dosadnie) powiedzieć coś niecoś. Więc... nie wiem.

Jeszcze raz dziękuję nataliam777 za otagownia i serdecznie zapraszam do zabawy wszystkich moich obserwujących, którzy na 100% mają ciekawe rzeczy do napisania.
A pytania zostawiam Wam- bo jestem przekonana, że macie dużo ciekawych rzeczy do napisania
  • awatar ...xx...: Cześć, z koleżanką założyłyśmy zespół i teraz zależy nam na naszym logo. Mamy trzy propozycje, które umieściłam w moim ostatnim poście. Pomóż nam wybrać najlepszy :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Otworzyli koło mnie drogerie Jaśmin- więc wczoraj wstąpiłam, a że wcześniej naczytałam się o kosmetykach Miyo to postanowiłam kupić sobie coś niecoś.
Postanowiłam na lakier do paznokci w odcieniu niebiesko-blękitno-seledynowym. No i muszę przyznać, że jestem w szoku- trzyma się już cały dzień bez ani jednego odprysku- a u mnie to jest norma. Jeżeli nie zrobię sobie hybrydy to tradycyjny lakier wytrzymuje u mnie max. 2 dni.

Do tego zachęcona przez wiele pingerowiczek zrobiłam wczoraj sok w blenderze- grejpfrut + jabłko (inaczej- to co było). No i szczerze, to chyba nie dla mnie- kwaśne, gęste i od czasu do czasu trafiłam na włókno grapefruitowe.
Zobaczymy może dam jeszcze szansę jak dorwę w ręce inne owoce....
 

 
Kiedy byłam ponad miesiąc temu na targach kosmetycznych w Poznaniu to spotkałam się z zabiegiem o którym myślałam już od pewnego czasu.
A mianowicie *mezoterapia mikroigłowa* za pomocą Dermo Rollera.
Jeżeli chodzi o kursy to postawiłam na firmę, która specjalizuje się w mezoterapii i pilingach chemicznych- czyli o ścieraniu naskórka powinni wiedzieć sporo

Po skończonym szkoleniu i dowiedzeniu się ogromu informacji na temat rollerów postawiłam takie cudeńka zakupić.
Wpierw popytałam klientki o ten zabieg- czy byłyby zainteresowane itp. i oczom ani uszom swym nie dowierzałam, ponieważ Panie były lepiej poinformowane lepiej i czekały wręcz na taki zabieg

Rozochocona zaczęłam szukać dobrego Rollera w miarę przystępnej cenie. No i znalazłam...
W moim przypadku padło na:




To niepozorne maleństwo ma 192 szaleńczo ostre igły, które zależnie od nacisku wbijają się w skórę.


Tak jak pisałam wcześniej jestem po pierwszym zabiegu i pomimo tego, że znam przyjemniejsze zabiegi to efekty już czuję.
Ale delikatne zaczerwienienie mam do dzisiaj, a zabieg wykonywałam w sobotę wieczorem.
No cóż... Spodziewałam się tego, bo moja twarz zawsze reaguje na nowości ostrzej iż innych

Zabieg wiąże się z tym, że zwiększa się z wytwarzanie kolagenu i elastyny dzięki czemu skóra jest grubsza, lepiej napięta i nawilżona.

Dla mojej młodej, grubej aczkolwiek wrażliwej skóry wybrałam długość igieł 0,7mm. Od tego numeru zaczynają się tak naprawdę igły przeznaczone do zabiegów gabinetowych leczących zmiany skórne, a nie profilaktyczne.

Będziecie miały jakieś pytania to piszcie. Ja zabieg polecam z czystym sercem.

Chociaż osobom miej odpornym na ból polecam z 2 tabletki przeciwbólowe 2 godziny przed zabiegiem.
 

 
Właśnie zrobiłam sobie pierwszy zabieg mezoterapii mikroigłowej w życiu... Zobaczymy co się z tego urodzi szczegóły później
 

 
Konkurs u Elizy
Ja już swoje wybrałam:
 

 
Hej Ho

Ostatnio odkryłam naprawdę fajny sposób przechowywania pomadek. Pewnie dla was już dawno znany lecz jeżeli ktoś chciałby wiedzieć więcej na ten temat to zamieszczam mały tutorial

Jak dla mnie metoda ta jest idealna. Kiedy maluję kobitki na ślub czy inne okazje, to często mam ze sobą stado pomadek i nie zawsze pamiętam jakie opakowanie ma kolor czy odcień, więc ta propozycja jest boska

1. Będzie potrzebne:




2. Pomadkę kroimy i nakładamy na łyżkę (jeżeli jest jej w miarę dużo to radzę podzielić na 3 porcje- żeby się z łyżki nie przelało)


3. Podgrzewamy nad świeczką aż zupełnie się rozpuści



4. Kiedy mamy rozpuszczoną masę przelewamy ją do pojemniczka



5. Powtarzamy podgrzewanie tak długo aż nam starczy pomadki
Pamiętajcie o tym, że wewnątrz opakowania jest jeszcze dużo produktu



6. Tak wygląda gotowa pomadka w słoiczku


7. Jak wystygnie (co trwa naprawdę chwilę) to opisujemy pomadkę i naklejamy nazwę na spód opakowania



Tak wygląda parę sztuk które dzisiaj zrobiłam:




Kasetka którą ja użyłam jest z przeznaczeniem na ozdoby do paznokci ale świetnie się tutaj nadaje. Kosztowała ok. 6 zł na allegro i plus jest jej taki, że wszystko jest przezroczyste.
Natomiast w necie widziałam dużo filmików jak dziewczyny tworzą swoje własne palety i sposoby przechowywania są różne. Wystarczy poszperać.
Ja jak zawsze swoją inspirację czerpałam od Lisy Eldridge, która jest naprawdę genialna w tym co robi.
  • awatar gossip234: świetne :)
  • awatar Lil^^: @marea: niczego takie nie zauważałam. Sama się nad tym zastanawiałam i czytając o tym wiele dziewczyn mówiło, że nie zmienia to uch właściwości.
  • awatar marea: a czy takie działanie wysoką temperaturą i roztapianie pomadek nie zmienia ich właściwości?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Oj długo mnie nie było
Zastanawiam się cały czas czy zapisać się i dostawać co miesiąc paczuszkę od GlossyBox.
Jak uważacie, miałyście już z tym kontakt? Jakie wrażenia?
Buziaki